Pomostowe dla odważnych


 

Kryzys sprawił, że w tarapaty finansowe popadło wielu polskich przedsiębiorców. Część z nich nie dał sobie rady i musiała zawiesić działalność gospodarczą, część zlikwidowała swoje firmy, pozostali mają nadzieję, że mimo wszystko uratują swoje przedsiębiorstwa. Antidotum na kryzys mają być dotacje unijne. Problem tylko w tym, ze nie do wszystkich są skierowane i nie wszyscy przedsiębiorcy potrafią napisać odpowiednie projekty oraz sensownie je uzasadnić. Poza tym należy pamiętać o wkładach własnych. Każda dotacja unijna, wspierająca działalność inwestycyjną, uzależniona jest od tak zwanego kapitału własnego. Brew pozorom takich firm, dysponujących własnym wkładem jest sporo, tylko nie wszystkie wiedzą jak swoje możliwości wykorzystać. Jest jeszcze inny aspekt w tej sprawie. Firmy, którym przyznano już dofinansowanie z funduszy strukturalnych mogą się ubiegać o kredyty pomostowe. Produkt ten jest stosunkowo młody, bowiem do Unii Europejskiej też należymy od niedawna. Co to takiego są kredyty pomostowe? Kredyty pomostowe przeznaczone są przede wszystkim na finansowanie projektów, na rzecz których Unia Europejska przeznaczyła swoje pieniądze. Jednocześnie tacy kredytobiorcy powinni wiedzieć, że takie wsparcie mogą uzyskać jedynie jeżeli dysponują pełnym udziałem własnym wymaganym przez instytucje wdrażające takie projekty. Dlatego wysokość takiego kredytu pomostowego nigdy nie przekracza wartości przyznanej dotacji. Kredyt ten przyznawany jest na finansowanie kosztów kwalifikowanych inwestycji w okresie realizacji i jest później spłacany ze środków z dotacji po zakończeniu inwestycji. Czyli, inwestor zamiast czekać na pieniądze unijne, które zawsze spływają z bardzo dużym opóźnieniem, może podjąć działania inwestycyjne nie czekając aż do jego kasy spłyną pieniądze unijny. Koszty bowiem realizacji inwestycji zatwierdzonej przez komisję rozpatrującą projekty, będą pokryte z przyznanej dotacji. Banki więc nie mają się czego obawiać i taki kredyt mogą przyznać w ciemno. Problem tylko w tym, że czasami przedsiębiorcy usiłują na własną rękę inwestować pieniądze z kredytów pomostowych na inne inwestycje. Takie jak chociażby w lokaty bankowe. Zakładają, ze nikt nie sprawdzi jak zostały wykorzystane przyznane środki, skoro na przykład inwestować można w lokaty krótkoterminowe. Czyli szybko i bezpiecznie. Na przykład  na miesiąc ,dwa, lub trzy miesiące. Zakładając, że w lokaty zainwestujemy 100 000 złotych, można na czysto wyciągnąć niezłe pieniądze, ale tylko do własnej kieszeni. Takie przekręty oczywiście się zdarzają, tylko czy warto ryzykować?
  ryszard

, ,

  1. No comments yet.

You must be logged in to post a comment.

  1. No trackbacks yet.