Lokata w czasach kryzysu


Kto jest największym wygranym kryzysu finansowego? Czy takie pytanie jest w ogóle zasadne? Jak najbardziej tak. Najlepiej wyszli Ci, którzy posiadali w tym czasie zapas gotówki. Część może powiedzieć, że tacy to zawsze są wygrani. I tak i nie. W każdym bądź razie tacy klienci w czasach kryzysu mogli lokować swoje pieniądze na całkiem spore procenty. Lokata w czasach kryzysu opłacała się.

Banki w Polsce już rok temu zaczęły walczyć ostro o pieniądze klientów. I tych dużych i tych małych. Nie gardziły nawet tysiącem złotych oferując wysokie oprocentowanie na kontach oszczędnościowych. Ale prawdziwa wojna na procenty miała dopiero nadejść. Kryzys, który rozpoczął się wraz z upadkiem banku Lehman Brothers wyssał kapitał z rynków finansowych. Banki, fundusze i inne instytucje finansowe bały się (w dosłownym znaczeniu tego słowa) pożyczać między sobą pieniądze. A jeśli już to na bardzo krótki okres i na bardzo wysokie oprocentowanie.
Ta sytuacja dotknęła również polskie banki. Co w tej sytuacji mogły biedne zrobić? Zaoferować dobre lokaty bankowe w nadziei, że klienci (posiadający nadal kilkaset miliardów oszczędności) znudzeni i sfrustrowaniu giełdą i funduszami inwestycyjnymi zaczną wracać do banków (jeszcze 2-3 lata temu jak ktoś chciał założyć lokatę to od razu był zarzucany ofertą funduszy akcyjnych lub innych). Jednak, że jak wiadomo konkurencja zawsze przynosi korzyści klientom. Tym razem biły się banki o nasze pieniądze. Skutkiem były coraz wyższe oprocentowania lokat nawet dla niskich kwot. Już dla 500 czy 1000 zł można było otrzymać odsetki, o których nawet inwestorzy giełdowi mogli pomarzyć. A to wszystko przecież z gwarancją. Z pomocą przyszedł rząd, który zwiększył gwarancje bankowe z 2 tys. euro na 50 tys. euro! Ruszyliśmy na banki i ich lokaty.

W tym czasie banki coraz bardziej urozmaicały swoją ofertę, jeśli ktoś decydował się lokaty z polisą mógł zarabiać jeszcze więcej. Niektórzy dodawali samochody do lokaty albo inne gadżety. Totalna walka, która dla wielu banków może jeszcze odbić się czkawką.

A jak sytuacja wygląda teraz kiedy przynajmniej częściowo kurz po najgorszym okresie kryzysu opada? Trochę lepiej, ale nadal najbardziej potrzebujące banki ostro walczą o nasze pieniądze. Bo jak nazwać sytuację, w której przy rynkowych stopa procentowych w okolicach 4 procent najlepsze lokaty 6 miesięczne (na 1000 zł) proponują 6,5%;7% czy nawet 8,02%?
Odpowiedzcie sobie sami.

Aleksander

, , ,

  1. No comments yet.

You must be logged in to post a comment.

  1. No trackbacks yet.