- O polskich emerytach, ich świadczeniach emerytalnych, głodowych racjach i braku szacunku dla osób starszych powiedziano i napisano już wiele. I trzeba przyznać, że wiele z tych opinii jest trafnych, z innymi się nie zgadzam. Zgadzam się, że polscy emeryci w porównaniu do innych krajów mają bardzo niskie emerytury. Zgadzam się z opinią, że niskie świadczenia jakie otrzymują z Zakładu Ubezpieczeń Społecznych nie pozwalają nie tylko na godziwą jesień życia, ale nawet na zwykłą egzystencję. Zgadzam się, że osoby starsze powinny być traktowane w sposób szczególny, gdy tymczasem traktuje się je w tym państwie jak zło konieczne. W tym dziwnym kraju, jakim jest zapewne Polska fundusz emerytalny jest taki jaki jest, przynajmniej ten zusowski i już obecni emeryci nic na to nie zaradzą.
Nie zgadzam się natomiast z opinią, że żołnierze nie powinni przechodzić na wcześniejsze emerytury, że mamy nieco inny fundusz emerytalny, a więc niesprawiedliwy i że żołnierskie emerytury są za wysokie. Nie chcę nikomu wypominać, ani przypominać, że nawet w czasie pokoju my najczęściej jesteśmy w stanie wojny. Nasi żołnierze walczą i giną. To zawód podwyższonego ryzyka. Oczywiście mogliśmy nie decydować się na zawód żołnierza zawodowego, ale ktoś to musi przecież robić. Poza tym decydując się na ten zawód znaliśmy nie tylko swoje obowiązki, ale i swoje prawa. Tym prawem były też wcześniejsze emerytury i odpowiednie ich naliczanie. Dlatego ja osobiście nie wstydzę się, że pobieram z funduszu emerytalnego emeryturę w wysokości prawie 4 tysięcy złotych. Wiem, że jak na warunki polskie jest to dość wysoka emerytura. Na szczęście nie mieszkam w Warszawie i dlatego mogę sobie pozwolić na więcej niż inni polscy emeryci. Natomiast przyznaję rację i nie zgadzam się z tym, aby młodzi przecież jeszcze wojskowi emeryci, pracowali nadal na tych samych stanowiskach w armii, tylko, że już jako cywile. Takich sytuacji nie może być.
Jako, że mam dość wysoką emeryturę, mogę sobie pozwolić na małe inwestowanie w lokaty bankowe. Nie wydaję dużych pieniędzy bo ich nie mam. Ale kilkaset złotych zawsze zostawiam w depozycie bankowym i w ten sposób dorabiam sobie do, jak to powiedziano, wysokiej emerytury mundurowego. Wiem, że emeryci o niskich świadczeniach nie mogą sobie na taki luksus pozwolić, ale namawiam tych, którzy mogą. Ulokowanie chociażby niewielkich kwot na lokatach bankowych zaprocentuje określonym zyskiem. Inwestując w lokaty nie stracimy ani grosza, niczego nie ryzykujemy, wprost przeciwnie możemy tylko zyskać. Dlatego kończąc wątek pod nazwą fundusz emerytalny powiem tak: nie mamy już wpływu na emerytury dzisiejszych emerytów i to jest ich dramat. Mamy natomiast wpływ na jutrzejsze emerytury. Każdy z młodych może teraz sam sobie wybrać fundusz emerytalny i składać na jego konto swoje pieniądze. Dziś ludzie mają wybór, wczoraj niestety nie – podzielił się swoimi refleksjami jeden z żołnierzy emerytów.
Jestem na cenzurowanym
- No comments yet.
- No trackbacks yet.
Komentarze